Czego nie mówić osobie z depresją?

Czego nie mówić osobie z depresją?

Osoby chorujące na depresję bardzo często spotykają się z brakiem zrozumienia osób najbliższych. Towarzyszenie osobie w kryzysie, chorobie, długotrwałym problemie jest zawsze sytuacją trudną, emocjonalnie obciążającą. Ponieważ życie nierzadko stawia nas przed sytuacjami, których się nie spodziewamy, nie jesteśmy w stanie przewidzieć w jaki sposób zareagujemy. Czy po pierwszym szoku, że ktoś nam bliski choruje na depresję będziemy odczuwać zdenerwowanie, frustrację, a może zrezygnowanie? Depresja nie jest fanaberią lub stanem chwilowo obniżonego nastroju. Depresja to choroba, a osobę bliską na nią chorującą należy traktować z troską i powagą. Jeżeli zdarzy się, że bliska nam osoba zachoruje, powinniśmy wiedzieć czego nie należy jej mówić. Istnieje bowiem wiele zdań, których powinniśmy unikać, ponieważ nie tylko mogą one nie być pomocne dla osoby z depresją, ale mogą także pogorszyć jej samopoczucie, zwiększając poczucie winy i pogłębiając smutek.

“Wiem co czujesz.”

Jeżeli sam nie miałeś w życiu chociaż jednego epizodu depresji lub bliskiej styczności z osobami na nią chorującymi, nie jesteś w stanie wiedzieć, przez co przechodzi Twój bliski. Oczywiście, każdy z nas ma w życiu lepsze i gorsze momenty. Jednak osoby zdrowe, mimo odczuwania negatywnych emocji takich jak smutek czy złość są w stanie - wcześniej czy później - sobie z nimi poradzić. Osoba chora na depresję przez bardzo długi okres odczuwa obniżony nastrój, nie mogąc temu zaradzić. Powiedz: “Nie rozumiem do końca co czujesz, ale współczuję Ci”.

“Inni mają gorzej.” 

Inaczej: na świecie zdarzają się większe nieszczęścia, nie masz prawa czuć się źle. Wypowiadając te słowa, odbieramy osobie chorej na depresję prawo do jej stanu, emocji i bólu. Wspominając, że niektórzy chorują na nowotwór, że miliony dzieci na świecie umiera z głodu, czy że w wielu państwach toczą się wojny sprawiamy, że bliska nam osoba odczuwa jeszcze większe poczucie winy. Bo przecież skoro według nas powinna czuć się “dobrze”, a ona codziennie rano budzi się bez chęci do życia, to przecież musi chyba być z nią “coś nie tak”? Powiedz lepiej: “Nie jesteś sam/a”.

“Przesadzasz.”

I znowu, wpędzamy osobę depresyjną w jeszcze większe poczucie winy, pozwalając jej myśleć, że wyolbrzymia swój problem. Stan w jakim jest nasz bliski nie zależy od niego, ponieważ depresja nie jest chorobą, którą ktoś świadomie chce mieć i ją wywołuje.  Powodują ją zmiany na poziomie neuroprzekaźnikowym w mózgu, a osoby z predyspozycją genetyczną mają większe szanse na zachorowanie. 

“Chcieć to móc.”

Problemem w depresji jest fakt, że chory jest tego świadomy, ale nie ma dostępu do radości i siły z tego płynącej. Lepiej urealniaj chorobę mówiąc o tym, że wyleczenie jest procesem, a otoczenie chorego będzie go w nim wspierało. Gdy stan osoby w depresji jest wyjątkowo ciężki, należy ograniczyć motywowanie do jakichkolwiek aktywności do czasu, gdy w pełni zaczną działać leki. W tym czasie zalecana jest raczej dyskretna obecność, wysłuchanie chorego, jeśli chce opowiadać o swoich lękach i problemach. W takim przypadku nieocenioną formą pomocy jest cierpliwość i wyrozumiałość oraz nadzorowanie terapii prowadzonej przez lekarza.

“Ogarnij się.”

Choroby nie da się “ogarnąć” tak jak bałaganu w pokoju. Ponadto, depresja często wynika z tego, że osoba na nią cierpiąca nie jest w stanie poradzić sobie nawet z najmniejszymi przeciwieństwami losu. Do uporządkowania jest nierzadko całe jej życie, zaczynając już od jej dzieciństwa. Taki proces przy pomocy psychoterapeuty trwać może od kilku do kilkunastu miesięcy, czasem kilku lat. Jest on jednak w wielu przypadkach niezbędny, aby poprawić jakość życia, dążąc do wyleczenia pacjenta z depresją.

 “Wyjdź do ludzi.”

Jest to niestety jedna z ostatnich rzeczy na jaką ma ochotę chory z depresją. Nie należy go “ożywiać”, próbować uszczęśliwiać na siłę, rozweselać czy zmuszać do chodzenia na imprezy. Nie znaczy to jednak, że nie należy chorego zachęcać do utrzymywania więzi ze znajomymi. Warto też nakłaniać go do prostych codziennych aktywności, razem wychodzić na spacery, zachęcać do wykonywania prostych prac domowych.

“Nikt nie mówił, że będzie łatwo.”

Nikt też nie mówił osobie, która zachorowała na depresję, że każdego dnia będzie czuła wyczerpanie i brak energii, czy że nie będzie ona w stanie cieszyć się i odczuwać przyjemności. Dla niej nie będzie istotne to, co ktoś kiedyś powiedział lub nie. Będzie dla niej ważne to, co możesz teraz powiedzieć jej Ty. Co mówić osobie cierpiącej na depresję? Że jest dla Ciebie ważna. Że jesteś tu po to, aby ją wspierać. 

Biorąc pod uwagę to, że każdy z nas jest inny, nie ma sprawdzonych, jednakowych wytycznych na postępowanie z każdym chorym na depresję. Bliscy chorego powinni dążyć do tego, aby - na tyle na ile będzie to możliwe - motywować go do aktywnego działania na rzecz polepszenia swojego stanu. Przede wszystkim należy dołożyć wszelkich starań, aby namówić chorego na leczenie. Najlepiej wspólnie pójść z nim do lekarza, a następnie przypominać o kolejnych wizytach i starać się dyskretnie dopytywać, czy przyjmuje przepisane mu przez lekarza leki przeciwdepresyjne.

Bezpłatna pomoc

Czy artykuł był pomocny? Prosimy o opinię

Liczba głosów 0, średnia 0/5

Ta strona korzysta z ciasteczek aby świadczyć usługi na najwyższym poziomie. Dalsze korzystanie oznacza, że akceptujesz naszą politykę prywatności.